
O 50 zmniejszyła się we wtorek, 9 lutego 2010 roku liczba osób, które pracują przy usuwaniu śniegu z ulic i chodników miasta Słupska. Według naszych informacji uzyskanych ze źródeł policyjnych - jest to efekt interwencji radnego Mirosława Pająka w Komendzie Głównej Policji w Warszawie, który telefonicznie zaalarmował policyjną centralę, iż w Słupsku hańbi się policyjny mundur używając funkcjonariuszy do odśnieżania miasta.
Od piątku, 5 lutego br. na prośbę Prezydenta Miasta Słupska Macieja Kobylińskiego słuchacze słupskiej Szkoły Policji pomagali specjalistycznym służbom miejskim przede wszystkim w załadunku hałd śniegu, zalegających ulice i chodniki.
Do pracy przystąpili wyłącznie ochotnicy, poświęcając na to swój czas wolny od zajęć. Było wśród nich kilka kobiet. Według słów funkcjonariuszy – zadaniem policji jest służyć społeczeństwu w trudnych sytuacjach, a taką właśnie stworzyła ostra zima.
Jak się dowiedzieliśmy, po interwencjach radnego M. Pająka w Komendzie Głównej Policji w Warszawie, w tym m. in. u oficera dyżurnego kraju z uwagami, że umundurowani policjanci usuwający śnieg z ulic hańbią tym zajęciem mundur - sprawą zajęły się Biura Prawne i Prasowe KG Policji w celu wyjaśnienia wszystkich jej aspektów.
W tej sytuacji Komendant Szkoły Policji w Słupsku, insp. Jacenty Bąkiewicz podjął decyzję o wycofaniu słuchaczy z ulic miasta.
Rzecznik Prasowy
Prezydenta Miasta
wz. Marek Sosnowski