Po pierwsze Spółka MZK Słupsk jest przedsiębiorstwem, którego 100% udziałów ma Miasto Słupsk. Czyli de facto jest własnością każdego słupszczanina, który korzysta lub nie z komunikacji miejskiej. Jest to nasz wspólny majątek, o który musimy dbać zarówno moralnie, jak i wymagają tego przepisy prawa. Spółka wymaga wewnętrznej restrukturyzacji i modernizacji. Jak widać na przestrzeni ostatnich lat, proces ten postępuje. Wartość naszego wspólnego majątku, czyli wartość Spółki miejskiej, z roku na rok wzrasta. Pan Redaktor Michał Kowalski w artykule „Monopol komunikacyjny będzie trwał nada” myli pewne zagadnienia i pojęcia. Zmiana finansowania Spółki MZK na formę płacenia za wykonaną usługę, czyli za przejechane kilometry, jest jedyną możliwą, z punktu widzenia prawa, do rozpatrywania. Miasto chce zakontraktować Spółkę na 5 lub 10 lat wg decyzji Rady Miejskiej w Słupsku. Nie jest to utrwalanie monopolu tylko pierwszy krok do demonopolizacji rynku usług przewozowych w mieście. Przytaczane przez Pana Redaktora przykłady z Trójmiasta są trafne i do tego modelu dążymy. Proszę pamiętać, że Zarząd Komunikacji Miejskiej w Gdyni powstał w 1992 roku, a spółki miejskie, identyczne jak MZK Słupsk w 1994 roku w ramach dużego projektu tamtejszego samorządu lokalnego połączonego z zakupem 60 niskopodłogowych autobusów. Zarząd Transportu w Gdańsku działa od 2005 roku, a pierwszy przetarg ogłoszono w 2008 roku. Słupski Zarząd Transportu Miejskiego istnieje praktycznie od 1 stycznia 2009r., a nasza Spółka MZK od 2001 roku. W każdej rozmowie podkreślam, że Zarząd Transportu Miejskiego w Słupsku chce jak najszybciej iść w kierunku ogłaszania przetargów na zadania przewozowe. Już w tym roku, w trakcie planowania nowego budżetu miasta, będziemy zwracać się do Pana Prezydenta i Rady Miejskiej w Słupsku o środki na komunikację miejską i organizację przetargu nieograniczonego na obsługę linii komunikacji miejskiej.
Odnosząc się konkretnie:
„….potężnym zastrzykiem ze środków budżetu miasta (rzędu kilkunastu milionów rocznie)…” – Miasto nie będzie dofinansowywać Spółki MZK w opisanej przez Pana Redaktora formie. Będziemy płacić wyłącznie za koszt przejechanego wozokilometra. Spółka sama w ramach odpisów amortyzacyjnych, kredytów i innych swoich działań będzie dokonywać zaplanowanych inwestycji.
„…długoletnia umowa praktycznie wykluczy wolny rynek komunikacji w Słupsku….” Przecież przytaczane przez Pana Michała Kowalskiego przykłady z Gdańska i Gdyni, gdzie funkcjonują długoletnie umowy ze spółkami komunalnymi, nie wykluczyły wprowadzania konkurencji, więc skąd takie twierdzenie, że w Słupsku wykluczy. Każde zadanie przewozowe wykraczające ponad poziom określony w umowie z MZK musi być ogłoszone do realizacji w ramach Prawa Zamówień Publicznych. Spółka będzie wykonywać dla Miasta 3,4 mln wozokilometrów rocznie. Dodatkowe zadania czy linie muszą być i będą kierowane na przetarg.
„…budżet miasta będzie dopłacać MZK za wykonane usługi i utrzymywał też linie deficytowe, które są jedną z przyczyn kłopotów MZK.” Każda złotówka zarobiona na komunikacji miejskiej będzie wpływać do budżetu Miasta, nie do MZK. Nie będzie czegoś takiego jak linie deficytowe MZK. Cała komunikacja miejska dla Miasta jest deficytowa. Żeby zapewnić dobrą usługę mieszkańcom, musimy wydawać około 25 mln złotych, a do budżetu wpływać będzie ze sprzedaży biletów około 12-13 mln złotych, czyli deficyt wynosi około 12 mln złotych. Nigdzie na świecie komunikacja miejska nie jest dochodowa. W krajach Europy Zachodniej poziom jej dofinansowania jest 2-3 krotnie wyższy niż w Polsce. Jest to usługa socjalna, którą Miasto oferuje swoim mieszkańcom. Zadaniem ZTM-u jest działanie takie, żeby ten deficyt budżetowy optymalizować.
„Porównajmy te dane z ostatnim przetargiem na linię pospieszną w Gdańsku….” Przetarg ten miał miejsce w Gdyni gdzie jest inny organizator niż w Gdańsku. Nie można porównywać przetargu na jedną linię „S”, którą prywatny przewoźnik Veolia Transport przestał obsługiwać ze względu na problemy finansowe i Zarząd Komunikacji Miejskiej w Gdyni w trybie awaryjnym musiał ją organizować, z 22 liniami w Słupsku, do których obsługi potrzebnych jest 69 autobusów. Podawałem Panu Redaktorowi przykłady z Gdańska, gdzie tamtejsze MZK w dużym przetargu oferowało stawkę 8,59 zł za km, a prywatni przewoźnicy 6,52 zł, 6,92 zł. W Warszawie przetarg na 50 autobusów ceny oferowane za autobus 12 metrowy to 6,58 zł, 8,16 zł, 5,80 zł, 10,91 zł, a i tak przetarg został unieważniony. Dlatego uważam, że wynegocjowana stawka w 2008 roku, najtrudniejszym dla naszej Spółki, 7,39 zł i spadająca do poziomu 6,88 zł w 2013 roku jest porównywalna i optymalna dla Spółki i Miasta.
„Umowa proponowana przez magistrat faktycznie zawęzi więc konkurencję i spowoduje, że budżet miasta będzie musiał płacić za deficytowe linie miejskie, które można byłoby wystawić na przetarg. Jedynym sensem tej sytuacji jest utrzymywanie molocha pod nazwą MZK”. Jeszcze raz podkreślę większość linii jest deficytowa i ze względu na to, że 28% pasażerów korzysta z przejazdów bezpłatnych, 44% z ulgowych a 28% z normalnych. Linie komunikacji miejskiej kursując całą dobę, zapewniają mieszkańcom miasta dostęp do komunikacji i możliwość przemieszczania się 365 w roku. Po podpisaniu omawianej umowy wszystkie linie obsługiwane przez MZK Słupsk będą dla tej Spółki dochodowe. Nie będzie takiego pojęcia jak deficytowa linia MZK, to będą linie miejskie, których obsługa będzie kosztować określone środki, a ich deficytowość dla budżetu miasta będzie polegać na większym lub mniejszym udziale osób korzystających bezpłatnie. To Rada Miejska będzie decydować o ofercie przewozowej skierowanej do mieszkańca oraz czy będzie chciała tę ofertę rozwijać czy ograniczać.
Odpowiadając Panu Redaktorowi, czy taka polityka urzędników służy mieszkańcom miasta? Odpowiem, że tak. Po pierwsze dbamy, żeby usługa była świadczona płynnie i zgodnie z prawem. Po drugie wykazujemy dbałość o wspólny majątek miasta. Po trzecie umowa ma na celu poprawę jakości świadczonej usługi. Przewoźnik będzie na bieżąco kontrolowany i karany za wszelkie odstępstwa od jakości. Po czwarte nie zamykamy rynku dla innych i wszelkie dodatkowe zadania będą organizowane w ramach Prawa zamówień publicznych.
Marcin Grzybiński
Dyrektor ZTM w Słupsku